Jak rozumiem słowo pokora🤔
Pokora to pojęcie, które można rozumieć na kilku poziomach – emocjonalnym, duchowym i praktycznym. W kontekście trzeźwości i terapii uzależnień pokora często oznacza akceptację własnych ograniczeń i przyznanie się do tego, że nie mamy kontroli nad wszystkim, zwłaszcza nad nałogiem. To uznanie, że potrzebujemy pomocy – od innych ludzi, od grupy, a czasem od siły wyższej, jakkolwiek ją pojmujemy.
Pokora to też gotowość do uczenia się, otwartość na zmiany i przyjęcie faktu, że nie zawsze mamy rację. Nie chodzi o umniejszanie swojej wartości, ale o realistyczne spojrzenie na siebie – z jednej strony dostrzeganie swoich mocnych stron, z drugiej – świadomość słabości. W pracy z osobami uzależnionymi często mówi się, że pokora to fundament zdrowienia, bo pozwala utrzymać czujność i nie popaść w samozadowolenie, które może prowadzić do nawrotu.
Pokora, to akceptacja. Akceptacja nie oznacza zgody. Dlatego jest to tak często mylne pojęcie.
Np. to że coś akceptujemy je oznacz jednoznacznie zgody, lub też nie zgody.



